AktualnościCiekawostki

Świat Whisky cz 4

A teraz podstawowe pytanie na jakie rodzaje możemy podzielić whisky ? Czy na region, w którym jest produkowana, czy też na proces produkcyjny. Odpowiedzieć na to jest bardzo trudno ponieważ, jak wiadomo od wieków „o gustach się nie rozmawia”. Jednakże podjęto próby klasyfikacji tego trunku na podstawie regionu. I podział ten obowiązuje do dziś dzień.

Jednak dzisiaj chcemy przytoczyć podział whisky na świecie. Jest on trochę skomplikowany, ponieważ w tym przypadku nie mamy tylko single malt whisky, tak jak w Szkocji. Mamy uwzględniony podział dodatkowo na burbony, rye whisky, wheat whisky, single pot still itp. Alkohole te różnią się od siebie ze względu na metody, użyte surowce, warunki leżakowania. Nawet nazwa się różni ponieważ, Szkoci, Kanadyjczycy, Japończycy piszą nazwe „whisky”. Natomiast Irlandczycy i Amerykanie piszą „whiskey”. Sporo podobieństw, sporo różnic i miejsca, w których byście się nie spodziewali czegoś, co przypomina whisky.
W tym wpisie przedstawimy 2 regiony kolejne będą pojawiać się sukcesywnie na naszym blogu.
Tak wiec zacznijmy:

Irlandia:

Na początek Irlandia, która od bardzo dawna spiera się ze Szkocją kto pierwszy wyprodukował whisky. Dominującym twierdzeniem jest, że sztuka destylacji przyjechała ze Szkocji. Jednak Irlandczycy maja swoją legendę, która głosi iż tą mistyczną sztukę przekazał im sam Św Patryk. W Irlandii jest jednak najstarsza destylarnia whisky Bushmills. Jednakże historia nie była łaskawa dla tego regionu. Wyższe koszty produkcji i podatki zdziesiątkowały destylarnie w Irlandii, to powoduje iż Irlandzka whisky jest trochę droższa o porównywalnej Szkockiej.

USA:

Sztuka produkcji whisky do Stanów dotarła wraz z irlandzkimi oraz szkockimi imigrantami. Na początku produkowali swoje trunki w warunkach domowych i nielegalnych, uchylając się przed długami rękoma aparatu podatkowego najpierw angielskiego potem rodzimego. Administracja prezydenta Waszyngtona (który sam był właścicielem gorzelni) postanowiła położyć kres nielegalnej działalności bimbrowników, za pomocą wojska. Część gorzelników przeniosła się w rejony bardziej niedostępne gdzie ręka władzy już tak dobrze nie sięgała- mianowicie do Kentucky. Z czasem produkcja się ucywilizowała, liczba zarejestrowanych zakładów i samych aparatów destylacyjnych szybko rosła. W XIX wieku rozpoczął się czas rozkwitu amerykańskiej whisky. Zaczęto wtedy masowo leżakować whisky we świeżych beczkach i stosować zacieranie kwaśne ( sour mash). Tak produkcja odbywała się do 1919r kiedy to ojczyzna wolność ta postanowiła drastycznie ograniczyć wprowadzając prohibicje. Wielu producentów upadło, wielu musiało zapieczętować magazyny. Był to dziki czas gdy w tajemniczych okolicznościach rosły fortuny, a zapieczętowane magazyny z whiskey w dziwny sposób wysychały. Po prohibicji Pensylwania i Wirginia utraciły prymat na rzecz Kentucky. Whiskey amerykańska jeszcze długie lata musiała odbudowywać swoją pozycję. Do dziś Jankesi kupują więcej whisky szkockich czy kanadyjskich, jednak takie marki jak Jim Beam czy Jack Daniels można znaleźć w każdym sklepie na świecie i to właśnie eksport stanowi o sile amerykańskiej whiskey.
Whiskey amerykańska różni się od tych produkowanych gdzie indziej. Do destylacji używa się kolumnowych aparatów destylacyjnych (takich jak do produkcji grain whisky). Minimalny wiek leżakowania wynosi tylko 2 lata. Można użyć tylko świeżych, jedynie opalonych beczek.
Wyjątki: Amerykanie muszą pokazać, że zrobią wszystko większe i lepsze. Dlatego też, na fali popularności single malt, powstają w Stanach coraz to nowe kraftowe destylarnie tej whisky. Najbardziej popularnie to m.in. Balcones, Wasmunds i FEW

CDN.